Bali Indonezja

Bali, czyli małpy, masaże, pola ryżowe, skutery, surfing i dużo targowania

By on 13/08/2016

Wylądowaliśmy w Denpasar o pierwszej w nocy. Oczywiście od razu po wyjściu z lotniska zostaliśmy osaczeni przez taksówkarzy, którzy nie rozumieli, że nigdzie z nimi nie pojedziemy, a już na pewno nie po kursie, który proponują. Według Nich był jedyny, najlepszy, ‘special price for you brother’ itd. Opłaca się jeździć taksówkami Blue Bird, które zawsze mają liczniki. Niestety ze względu na to, że to jedna z tańszych opcji transportu mają często utrudniony dojazd w wiele miejsc. Mimo wszystko warto ich poszukać i nie dać się nabrać. Nas nocny kurs z Denpasar do Ubud wyniósł 20 AUD, czyli ok. 60 zł.

Zakwaterowanie w Ubud

Mieliśmy szczęście, że Marta z Michałem dotarli przed nami i znaleźli super nocleg u Pana Rahde, który właśnie wyremontował obok domu dwa duże pokoje z łazienkami i wynajął nam je za 21 AUD za pokój ze śniadaniem, klimatyzacją i wifi.

IMG_1550

Byliśmy Jego pierwszymi gośćmi. Razem z żoną stawali na głowie żeby było nam jak najwygodniej, przygotowywali pyszne tradycyjne balinezyjskie śniadania i czasem obiady.

IMG_1511

IMG_1544

DSCN2857

Już nigdy nie udało nam się znaleźć pokoi w takim standardzie za tak niską cenę! Gorąco polecamy Rahde homestay w Ubud! 🙂

IMG_1551

Co robiliśmy w Ubud?

Pierwszego dnia szwędaliśmy się po okolicy. Oczywiście nie obyło się bez monkey forest dokąd wstęp kosztuje 40 tys rupii, czyli 12 zł. Jest to niewątpliwie atrakcja dla osób, które nie są przyzwyczajone to małpiego towarzystwa. Tutaj małpy są wszędzie!

IMG_1512

Są bardzo ciekawskie, chętnie wchodzą na ręce przy okazji przeszukując Ci kieszenie czy torbę! 🙂

IMG_1510

W lesie mieszka 600 małp z rodzaju Macaca fascicularis. Są podzielone na 5 grup, a każda z nich składa się ze 100-200 osobników. Średnia waga dorosłej samicy to 2.5-5.7 kg, a samca 3.5-8 kg. Samce żyją do 15, a samice do 20 lat. Oczywiście co chwilę z krzaków czy drzew dobiegają odgłosy kłótni i awantur! 🙂

Rowerami po Bali

Wieczorem załatwiliśmy sobie wycieczkę rowerową z biura Bali Breeze Tours za 90 zł za osobę. W Indonezji trzeba się przyzwyczaić do tego, że wszystko dzieje się powoli, bez pośpiechu czy stresu. Rano odebrał nas pan sporym busem. Byliśmy jednymi z pierwszych uczestników i po kolei odbieraliśmy kolejnych z pobliskich hoteli. Potem ruszyliśmy do wioski Kintamani, pod Mount Batur, gdzie zaczynaliśmy zjeżdżać na rowerach. Przed rozpoczęciem dostaliśmy jeszcze śniadanie i pełni sił ruszyliśmy.

IMG_1639

Wycieczka była bardzo miła i przyjemna. W zasadzie cały czas jedzie się w dół lub po płaskim. Były tylko dwa ciężkie podjazdy, gdzie prawie wszyscy (prócz Michała) pchaliśmy rowery ledwo zipiąc! 🙂

Co widzieliśmy po drodze?

Ogromne pola ryżowe i cały proces produkcji ryżu, od zasiania poprzez ścinanie i obróbkę.

IMG_1638

IMG_1548

To naprawdę czasochłonny, niewdzięczny proces.

IMG_1640

IMG_1641

Mieliśmy bardzo fajnego przewodnika, który opowiadał nam dużo o religii, o świątyniach, walkach kogutów, systemie edukacji czy opiece zdrowotnej. Próbowaliśmy też lokalnych herbat, kaw (luwak coffee) i przypraw. Świeży cynamon jest naprawdę pyszny.

Cała wycieczka pozwoliła nam zobaczyć balinezyjską kulturę od środka. A na sam koniec zjedliśmy lokalny lunch. Były tuna satay, czyli kawałki tuńczyka na patykach, tempe i peanut sos. Całość trwała ok. 6h.

W Ubudzie kiedy tylko można było chodziliśmy na masaż. Full body massage to 60 tys rupii (18zł) więc ciężko sobie tej przyjemności odmówić!

Surfing

Po dwóch dniach w Ubud przedostaliśmy się taksówką na Bukit Peninsula. Taksówki nie wychodzą drogo jeśli korzysta się z Blue Birda bądź ustali się cenę przed wejściem do samochodu, a jak koszt rozkłada się na cztery osoby to naprawdę często nie warto męczyć się w transporcie publicznym.

Surfowaliśmy na padang padang beach, który nie jest najłatwiejszym spotem. Jest dość wąski, do tego zazwyczaj pływa sporo ludzi no i jest rafa. Ale który spot w Indonezji jest łatwy?! 🙂 Wypożyczenie deski surfingowej na cały dzień kosztuje 24 zł, a skuter 18 zł.

IMG_0980

Uluwatu temple

Wiele osób polecało nam świątynię Uluwatu, która dla nas była dużym zawodem. W większości była zamknięta i nie można było wejść do środka, więc chodziliśmy wokół po ogrodzie, po którym grasują wytresowane małpy!!! Wyrywają turystom butelki wody z ręki, kradną okulary przeciwsłoneczne, czapki czy japonki.

IMG_1545

IMG_1546

Potem taką małpę trzeba gonić, zaraz podbiega ‘ochrona’ w postaci babci lub dziadka, która przekupia małpę bananem, a my musimy zapłacić za wykupienie swojego fanta. Strasznie irytujące. Ale ‘business is business’. To są uroki Indonezji. 🙂

Bali to fajna, klimatyczna wyspa. Niestety bardzo turystyczna. Żeby poznać jest prawdziwy urok trzeba ruszyć na wycieczkę rowerową bądź na skuterze wgłąb wyspy. Północ jest zdecydowanie mniej popularna i podobno świetna dla osób kochających nurkować!

Co nas zmęczyło?

Wieczne targowanie się, kilkakrotnie wyższe ceny dla turystów, szalony ruch i o dziwo mało lokalnego jedzenia. Bali jest mocno nastawione na turystów więc momentami łatwiej znaleźć burgera niż przydrożną budkę z balinezyjskim jedzeniem.

TAG
RELATED POSTS
4 Comments
  1. Reply

    Iri Sunshine

    05/08/2016

    Masaż całego ciała taki tani?! Matko jedyna, jadę w ciemno!:))
    Z tym targowaniem… udręka, też bardzo tego nie lubię.
    Chętnie wybrałabym się do monkey forest- pierwszy raz o czymś takim słyszę:)

    • Reply

      VetsAway

      13/08/2016

      Jedź jedź! Warto chociażby dla tych masaży! 🙂

  2. Reply

    max7

    14/08/2016

    Bali to piękna wyspa, niestety duża liczba przybywających turystów spowodowała, że na każdym kroku turysta jest atakowany przez “balijczyków” milionem ofert i trzeba być czujnym żeby nie przepłacić 🙂 byłem już kilka razy i z roku na rok coraz wiecej tego jest, na szczęscie rzeczywiście, gdy się ucieknie w bardziej dzikie miejsca można fajnie pozwiedzać i poznać trochę ich kulturę. Serdecznie polecam wszystkim wybierającym się w tamte okolice piekarnię Casa D’Angelo’s
    mają tam bardzo dobre jedzenie oraz szefa kuchni z Polski Roberta, który zawsze chętnie porozmawia i doradzi turystom 🙂

    • Reply

      VetsAway

      15/08/2016

      Oj to szkoda, że nie wiedzieliśmy wcześniej 🙂 może następnym razem!

LEAVE A COMMENT